Kilka słów wstępu

23 03 2013

A było to tak… dawno, dawno temu zakochaliśmy się z Piotrem w sobie, a potem w grach bez prądu. Koniec historii ;). Obecnie pudełka wysypują nam się z szaf (tak, liczba mnoga), a my wciąż kupujemy nowe (pudełka i szafy). Granie i kolekcjonowanie to nałóg, polecamy każdej parze taką formę wojny zamiast tłuczenia talerzy!

Blog jest mój (jej), ale on (on) obiecał, że pomoże. Trzymam za słowo!
Naszą kolekcję możecie obejrzeć na stronie BGG.

PS Jeśli kogoś interesują szczegóły naszego związku z dziesiątkami kolorowych pudełek, zapraszam do działu O nas.